Sięgam pamięcią jak najdalej,… rok 1996? ;) Moim pierwszym komputerem był Commodore 64. Wiadomo, przez jakiś czas musiałem się nagrać w różnego typu gierki typu Mario itp. Potem kiedy to wszystko mi się już znudziło dostałem od kumpla “>książkę. Cała wiedza o języku BASIC zebrana do roku 1987. Udało mi się napisać, po dziesiątkach dni spędzonych nad tą jedyną wtedy dla mnie pigułką wiedzy, mnóstwo programów nie wykorzystując funkcji, obiektów ani metod! (o tak, to możliwe, ale nie pytajcie jak długo pisałem te proste “gierki”) :) Program skakał z linii na linię (IF cośtam GOTO 100 ELSE GOTO 105…) – Tak, to prawda. Wtedy można było bezkarnie używać GOTO i nikt nikogo za to nie karał. Momentami ciężko było się połapać jaki mamy stan zmiennych po danej linii w programie, albo czasem gdzie się znajdujemy. Z dodatkowego cardridge można było rozszerzyć środowisko o różnego typu debuggery tego języka. Strasznie żałuję, że gdzieś zgubiłem, skasowałem te starannie zapisane na kasecie magnetofonowej programy, a książka poszła pod piec… Pozostały tylko wspomnienia.

Źródło: http://www.richardlagendijk.nl/cip/article/item/xtreme_commodore_logo