Może nie odkryję Ameryki w tym poście, bo nic w tym niezwykłego, ale ja osobiście bardzo chwalę sobie efektywność wdrożenia tego pomysłu. Jak wielu moich znajomych zdążyło już to zauważyć, cenię sobie przydatność e-maila w życiu codziennym. Irytującym jednak jest to, że tak jak na tradycyjną skrzynkę pocztową dostaję mnóstwo makulatury, którą wyszarpuję z blaszanego pojemnika, tak i z e-maila muszę coraz częściej wyłuskiwać ważne wiadomości. I nie chodzi tu o SPAM, z którym Google’owy filtr antyspamowy świetnie sobie radzi. Chodzi mi tutaj o listy, które na potrzebę tego artykułu w skrócie nazwę “crapmail”. Pewnie zastanawiasz się o co mi dokładnie chodzi i skąd taka dziwna nazwa mogła strzelić mi do głowy. Wyjaśniam! Ostatnio czytałem artykuł o “crapware”, czyli o oprogramowaniu, które jest instalowane razem z OEM-owym systemem na nowych notebookach. Są to programy, które producent notebooka instaluje, bo ma z tego jakieś profity, a Tobie wciska “kit”, że są niesamowicie przydatne. Jednak, mimo, że nie są to wirusy ani adware, średnio się przydają, a zżerają mnóstwo pamięci i czasu podczas startu takiego “brandowanego” systemu. [1] Tak też powstała nazwa “crapmail”. Mam na myśli wiadomości, które nie są SPAM-em, jednak niejednokrotnie są bardziej natrętnie niż SPAM. Przychodzą z różnych źródeł. Z for internetowych, na których się zarejestrowałeś, z serwisów aukcyjnych, z banków, z serwisów z filmami no i wreszcie z serwisów społecznościowych. I tak oto po wejściu na skrzynkę czeka na Ciebie 16 wiadomości właśnie z takich źródeł oraz 2 ważne z uczelni czy od pracodawcy. Niektórzy wpadają na różne pomysły. Swój główny mail podają tylko zaufanym osobom. Wszędzie na forach rejestrują swój adres e-mail na wiadomości śmieci. Mnie osobiście ten pomysł niezbyt się podoba, bo nie po to mam swój główny adres, aby z niego nie korzystać na co dzień. Jeśli używasz aplikacji GMaila, na ratunek przychodzą filtry oraz etykiety.

Miałem kiedyś konto u dostawcy hostingowego. Zaakceptowałem regulamin. Już dawno nie korzystam z jego usług jednak co kilka dni dostaję e-mail z promocjami w Jego ofercie. No cóż, podpisałem regulamin i nie mam wyjścia. Forum, które na pierwszy rzut oka było godne zaufania codziennie wysyła mi nową porcję reklam, a wypisanie się z listy mailingowej po prostu jakimś cudem nie działa. Wiadomości z banku również nie są zbyt ważne, jeśli pochodzą z mailing@bank.tld. A lista rośnie. Rozwiązaniem jest założenie folderu, a dokładniej etykiety, gdzie przeniesiemy do późniejszego przejrzenia takie właśnie wiadomości. Mijałoby się to z celem, gdybyśmy musieli je przenosić sami. Założymy więc do tego filtr. Połączenie tych dwóch funkcji daje nam mały filtr, nazwijmy go antycrapmailowy ;) Do dzieła:

Jak odfiltrować niechcianą korespondencję e-mail:
  1. Otwórz notorycznie nadsyłaną, mało ciekawą wiadomość.
  2. forumularz filtru w aplikacji Gmail.Z menu More actions (Więcej czynności) wybierz Filter messages like these (Filtruj wiadomości tego typu). W efekcie powinniśmy dostać formularz tworzenia filtra z wypełnionym już automatycznie polem, z reguły wypełnione jest pole “From” lub “Has the words”. Proponuję przetestować jak filtr wyszukuje wiadomości z Twojej skrzynki – czy trafia w te niechciane. Wykorzystaj do tego przycik Test Search (Testuj filtr). Dobrym sposobem na wyłapywanie wszystkich newsletterów od takiego pseudospamera jest wrzucenie całej domeny do filtra wypełniając pole “From” czymś na wzór *@domena.tld.
  3. Jeśli filtr wyszukuje to co powinien klikamy Next Step (Następny krok), aby zdefiniować co z taką wiadomością zrobić, kiedy system pocztowy ją odbierze. Moją propozycją jest zaznaczenie opcji Skip the Inbox (Pomiń folder “Odebrane”) oraz Apply the label (Zastosuj etykietę). Połączenie tych dwóch funkcji spowoduje, że etykieta będzie zachowywać się jak folder i to właśnie tam będą się znajdować wszystkie nużące wiadomości. Pamiętaj, aby przy zaznaczeniu opcji etykiety wybrać lub stworzyć specjalną etykietę dla takich wiadomości. Nazwij ją np. “śmieci” ;) Polecam również zaznaczyć opcję Also apply filter to X conversation below (Zastosuj filtr także do poniższych wątków) co ułatwi nam usunięcie później wiadomości, które już mamy w skrzynce. Jeśli jesteś pewny, że na pewno nie chcesz nawet zerkać co pasowało do tego filtra, możesz zamiast opcji przypisywania etykiet, wybrać opcję usuwania (Delete It). Uważaj jednak jeśli jakimś dziwnym trafem wpadnie tam ważny mail. Po 30 dniach wiadomości w koszu są usuwane bezpowrotnie.
  4. Jeśli wszystko gotowe wystarczy kliknąć Create Filter (Utwórz filtr). Wszystkie maile pasujące do filtra zostaną pominięte w folderze głównym Inbox (Odebrane) oraz oznaczone zdefiniowaną wcześniej etykietą. Aby przejrzeć folder z “crapmails” kliknij na nazwę etykiety, która pojawiła się w kolumnie po lewej. Przeskanuj wzrokiem wiadomości, które się w nim zatrzymały, a następnie zdecyduj co z nimi zrobić.

Wszystkie zdefiniowane filtry można dowolnie edytować i usuwać wybierając w prawym górnym rogu przeglądarki Settings (Ustawienia), a następnie zakładkę Labels (Etykiety).

Przyjemnego korzystania z Google’owego GMaila!

[1] “The crapware con”, http://www.pcpro.co.uk/features/352927/the-crapware-con